Dziś w innym klimacie... jak ze starych zdjęć, pocztówek, uwielbiam takie sesje. Jednak córcia jest moją ulubioną modelką i na niej mogę eksperymentować niestety dziś nie chciała pozować tak chętnie jak zawsze. Komary gryzły nas niemiłosiernie i niechętnie wróciłyśmy do domu, bo po ostatnich deszczach zrobiło się ciepło. Dziś przecież pierwszy, luźny, upragniony wieczór bez lekcji, szkoły, obowiązków. A w domku na kolację jabłko, dziesiątki zdjęć do obróbki, nie zasuwam rolet specjalnie by widzieć zaróżowione niebo, słońce się chowa. W radiu Lista Trójki, jest miło, zdjęcia się same obrabiają jak nigdy wcześniej. Jutro w planie rowerek o ile znów nie będzie padać, bo na zachodzie zapowiadają przelotne opady. Rolnicy i tak załamują ręce. Firanka na szydełku skończona suszy się rozłożona na ręczniku, jak dam radę jutro ją pokażę.
Gdyby ktoś miał do mnie jakiekolwiek pytania lub chciałby podjąć rozmowę proszę pisać na lea42@wp.pl Pozdrawiam Was serdecznie, słodkich snów ...Houk! Aneta